Napiszę dzisiaj o tym, co mi pomogło wyznaczyć swoje cele.
W kolejnym poście napiszę trochę szczegółowiej o swoich celach i o tym co jest dla mnie w życiu ważne i do czego dążę. Zapraszam do lektury:)
Aby wyznaczyć swoje cele skutecznie skorzystałam z wielu porad. Polecam Wam książkę Kamili Rowińskiej "Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale".
Link do strony - http://rowinskabusinesscoaching.com/ Ogólnie, to polecam Wam "całą" Kamilę;)
oraz książkę Stephena Coveya "7 nawyków skutecznego działania". Jest o wiele więcej książek, artykułów i blogów wartych uwagi i na pewno będę tu o tym jeszcze pisać.
U mnie sprawdziła się metoda wyznaczania celu SMART. Cel ma być:
S- szczegółowy, sprecyzowany (1),
M- mierzalny (2),
A- ambitny, atrakcyjny (3),
R- rzeczywisty, realny (4),
T - terminowy (5),
(1) Szczegółowy, czyli określony w najdrobniejszym szczególe, abyśmy dokładnie wiedzieli co chcemy osiągnąć. Jeśli chcę czuć się lepiej, żyć zdrowo - to muszę określić co to dla mnie znaczy czuć się lepiej. Dla każdego może to oznaczać co innego. Jeśli moim celem jest np. posiadanie własnego domu - to muszę dokładanie sprecyzować, czy chcę, żeby ten dom był dwustumetrowy z wielkim ogrodem, czy wystarczy mi do szczęścia stumetrowy z małym trawnikiem.
(2) Mierzalny, czyli taki który jesteśmy w stanie określić w jakiś miarach. Np. chcesz schudnąć 10 kg lub chcesz zarabiać o 2 tysiące więcej niż dotychczas.
(3) Ambitny, czyli taki który będzie wymagał od Ciebie trochę pracy i wysiłku, ale w jakiś rozsądnych granicach. Np. gdy założysz sobie, że za tydzień chcesz mieć miliony na koncie, to będzie to ciężkie w większości przypadków do zrealizowania. Chyba, że wygrasz w Lotto;)
(4) Rzeczywisty, czyli krótko mówiąc, taki który jest realny w granicach Twoich możliwości. Patrz przykład wyżej.
(5) Terminowy - to bardzo ważne, żeby wyznaczyć sobie termin realizacji. Udowodniono naukowo, że nasz mózg działa zupełnie inaczej kiedy ma określony timeline:)
Poza tym oprócz wyznaczenia celu, trzeba nad nim trochę posiedzieć i popracować ( nie piszę tu o realizacji, ale podziale na części - ja na to mówię małe cele). Robić sprawdzenie swoich wyników. Tu z pomocą przychodzi pytanie: Co ja muszę zrobić, aby osiągnąć mój cel? I tu np. jeśli naszym celem jest zbudowanie wymarzonego dwustumetrowego domu z ogrodem to muszę mieć działkę aby móc ten dom zbudować, muszę mieć na to środki finansowe, muszę mieć firmę budowlaną, która to zbuduje, muszę mieć projekt, pozwolenia itd. itp. Jednym słowem określmy składowe naszego celu i umieszczamy je na linii czasu np. za dwa miesiące załatwię kredyt, środki na inwestycje lub kupię działkę, za 5 miesięcy będę miał wybrany projekt i pełną dokumentacje itd. itp. I to są nasze małe cele, dzięki którym będziemy mogli sprawdzić na jakim etapie realizacji celu się znajdujemy. Mam nadzieję, że pojęliście tą idee;)
Teraz wystarczy zabrać się do działania! Powodzenia:)
A Wy jakie macie sposoby na wyznaczenie celów?
Żyj pełnią życia!
wtorek, 14 lipca 2015
poniedziałek, 13 lipca 2015
Waga na plus.
Różnie to u mnie w życiu bywało. Nosiłam rozmiary od 36 do 44. Dziś noszę 40, ale nie o rozmiarach na metkach chciałam napisać. Trochę mojej historii.
Test pozytywny. Od paru miesięcy łykam kwas foliowy i jakieś apteczne multiwitaminy. Jem typowo polską kuchnię - na śniadanie kanapeczki, na obiad ziemniaki z mięsem i małą porcją surówki, na kolację kanapki...kupne soki zastępują mi wodę. Fastfoodem nie pogardzę. Kluski kluseczki, pierożki grzaneczki. W końcu w ciąży można sobie pofolgować. Waga leci na plus. W 9 miesiącu osiągam +20 kg. Masakra. Ledwo się toczę na porodówkę. 164 wzrostu 94 kg wagi - moje największe "osiągnięcie".
Urodziłam. Pierwsze tygodnie to masakra. Czuję się rozlazła, włosy wypadają mi garściami, trądzik pojawia się na twarzy, szyi, ramionach. Jest ciężko, brak sił, karminie mnie wykańcza, śpię całymi dniami. Przechodzę na dietę lekko strawną - więcej gotuję, nawet kupuję parownik.
Karmienie i spacery wyciągają ze mnie kilogramy. Jednak sił witalnych zero. Łóżko mój największy przyjaciel ( dobrze, że małe dziecko tyle śpi- myślę sobie). Odżywiam się w miarę ( przynajmniej ta mi się wtedy wydawało).
Gdy kończę karmić piersią moja waga leci ponownie w górę i od tamtej pory co chwilę wskazówka idzie ku górze, by zaraz spaść w dół i tak w rytmie sinusoidy.
Obecnie moje BMI wskazuję na nadwagę. Chcę odzyskać kontrolę nad moim ciałem. Chcę żyć pełnią życia i cieszyć się nim z moją rodziną. Chcę być zmianą, a blog jest kolejnym krokiem w realizacji moich celów.
"Kto stoi w miejscu, ten się cofa."
Pozdrawiam.
życie.
Jestem kobietą, której minęło ćwierć wieku. Jestem żoną męża. Jestem matką początkującego przedszkolaka. Od dłuższego czasu interesuję się tematyką szeroko pojętego zdrowia. Na blogu znajdziecie informacje o zdrowym stylu życia, diecie, aktywności fizycznej, rozwoju osobistym. Poruszę tematy, które są związane z aktywnym zdrowym życiem pełnym energii uśmiechu i życzliwości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)